Katarzyna Krause - internetowa galeria zdjłł
Katarzyna Krause - internetowa galeria zdjłł
Galeria fotografii Wystawy Portfolio Usługi fotograficzne Blog fotograficzny O autorce Kontakt Linkownia

Wystawa "Opolanie w Opolaninie"

Na wystaw? "Opolanie w Opolaninie" sk?ada si? seria portretów Opolan powszechnie znanych lub tych nieznanych, którzy s? w jaki? sposób charakterystyczni w tym co robi?, w swoich zainteresowaniach, w tym jacy bywaj?. Wystawa, która ma by? prezentowana na terenie handlowej galerii Opolanin ma mie? charakter podobny do tego co charakterystyczne dla takich galerii. Przegl?d twarzy i zachowa? ludzi, a jedynym celem tego projektu jest nieograniczona twórcza postawa wszystkich wobec wszystkich i pe?ne rado?ci bycie w tym, dlatego otwarcie wystawy b?dzie happeningiem z osobami portretowanymi. To w?a?nie oni jakby wyjd? ze zdj?? po czym z powrotem si? tam udadz? - pozostaj?c w anty ramach na czas trwania wystawy. Za?piewa sportretowany m?ski zespó? TPO "Kamerton" pod przewodnictwem Marii Przebindowskiej.
Za okazan? cierpliwo?? portretowanym nale?? si? podzi?kowania. Wystawa powsta?a dzi?ki wspó?pracy z Galeri? Opolanin, Towarzystwem Przyjació? Opola, u?yczeniu systemów do wieszania przez Radio Plus i Politechnik? Opolsk?.
Na otwarcie wystawy w dniu 29 pa?dziernika 2009 r. o godzinie 17 na I p. Opolanina przy pl. Teatralnym w Opolu serdecznie zapraszam, równie? zach?caj?c do wzi?cia aparatów fotograficznych. Wystawa eksponowana b?dzie do 27 XI 2009 r.
Zdj?cia z wystawy b?d? dost?pne na tej stronie po wernisa?u.

Ryszard Zembaczyński – Prezydent Miasta Opola Beata Maliszkiewicz – dyrektor Zespołu Szkół  TAK Filip Filipowski - pracownik Oddziału Intensywnej Opieki i Anestezjologii,  aktywny rolkarz Natalia Kaniok – dziewczyna na wózku, radosna i ciepła Jawor - mistrz tatuażu i mrocznej groteski KAMERTON - męski zespół wokalny TPO pod przewodnictwem Marii Przebindowskiej Ruda -  samotna matka z dziećmi Nataszą, Maxem i pieskiem Koki Los Pierdols – zespół składający się również z opolskich muzyków dr A...S... naukowiec, badacz głębin i nieczystości wód Xenia  - emigrantka, nauczycielka i tłumaczka, ostatnio w Anglii Wojciech Wilczewski - kierownik sklepu, w fantazji własnej Ewa Sarosiek - nieustająca studentka psychologii Ewelina Bernacka -  reporterka radiowa Zbigniew Górniak – reporter, felietonista, autor powieści JW  – grafik komputerowy prosto ze Stalkera Cezary Marek - artysta plastyk, potrafiący nawet w najsmutniejszym temacie                              znaleźć coś  wesołego, nawet gdyby miał to być śmiech przez łzy                     Małgorzata Madej – nauczycielka hatha jogi, poetka Grzegorz Francuz - wicedyrektor Instytutu Filozofii UO Marcin Pawełczak - filmowiec Irena Kubara – Kootstra – fryzjerka, nurek Zbigniew Brzozowski – lekarz, akupunkturzysta, homeopata, hipoterapeuta Jarosław  Misiewicz – nauczyciel  Aikido, skrzypek, inżynier Krzysztof Nurkiewicz -  kompozytor, tekściarz, pieśniarz Lidia Luiza Lesińska – specjalistka urody Natalia Szczerek -  sekretarz kancelarii prawnej Inż. Jan Chudy -  emeryt czynny zawodowo, projektant instalacji sanitarnej Anonimowi Opolanie w pewien dżdżysty, jesienny dzień

Radio Opole, 26 sierpień 2009, wywiad przeprowadzony przez Ewelinę Bernacką:

www.gallery-art.pl
Galeria Opolanin
Opolskie Towarzystwo Fotograficzne
Nowa Trybuna Opolska
TVP Opole
Wieczorne wydanie "Kuriera Opolskiego" z dnia 29.10.2009 (czwarta relacja)
Nowa Trybuna Opolska 2 listopad 2009

O każdym z portretów mogłabym mówić długo, bo to każdy z osobna obraz człowieka. Każde zdjęcie ma swój klimat i charakter, bo taki emanował od osoby portretowanej. Dlatego wykorzystałam różne podejścia do sposobu przedstawienia portretowanych. I tak widzimy:
-słodki chór prawie anielski z głowami sięgajacymi nieba;
-piękną kobietę nurka i fantazyjną fryzjerkę (stojacą w centrum miasta w stawku - fontannie) oplecioną włosami wierzby płaczacej;
-pełnego siły i emanującego radością lekarza na koniu;
-filmowca w pozornie chaotycznym plenerze planu zdjęciowego;
-piękną reporterkę radiową w czerni i bieli na bocznej uliczce z odłożonym mikrofonem;
-duże zbliżenie w oparze cygarowego dymu hydrogeologa;
-nauczycielkę hatha jogi nie w swoich klasycznych doskonałych i zjawiskowych asanach;
-rolkarza dla którego środowisko w jakim się znajduje jest niemożliwe do ukochanej jazdy;
-kierownika sklepu któremu ręka wylatuje z głowy, nawet nie wiadomo czy to jego;
-studentkę psychologi z nieprzeniknionym wyrazem twarzy siedzacą na panieńskim łóżku;
-dziewczynę na wózku, pod parasolem której mogłam się na chwilę skryć i jej towarzyszyć;
-artystą plastykiem, prześmiewcą toczącym walkę z wiatrakami;
-powagę dostojnego gabinetu i urzędu prezydenta podczas codziennego podpisywania stosu dokumentów;
-samotną matkę z dziećmi - na pewno nie modelowy i nie typowy wizerunek takich;
-filozofa obok którego pojawił się Hegel;
-grafika komputerowego maniaka manewrów wojennych i klimatu miejsc opuszczonych i wykluczonych;
-barda opolskiego, który zapowiedział niedawno swój ostatni koncert;
-inżyniera emeryta, ciągle w ruchu i w doskonałym bezruchu;
-felietonistę i pisarza gdy dokoła głowy krążą mu jego pomysły i prawie już napisane teksty;
-piękną sekretarz w roli damy z ubranym pieskiem;
-specjalistkę w upiększaniu urody;
-mistrza czarnej groteski dziaranej na żywych;
-zespół muzyczny za każdym razem tworzący się na nowo na każdy koncert;
-dyrektorkę w działaniu, z otwartymi drzwiami do swego gabinetu;
-emigrantkę szukającą siebie i przekraczającą granice państw i miast.

Chciałoby się rzec OTO ONI PANOWIE I PANIE, tacy jak my: normalni, zmęczeni, uśmiechający się, ziewający, ale z dystansem do póz, bo nie muszą grać - są jacy są.

Za każdym zdjęciem stoi historia jak doszło do tego by powstało to zdjęcie i dlaczego ktoś jest tam taki. Dlatego w tej całej przygodzie dążenia do stworzenia wystawy portretowej była moja potrzeba zmierzenia się z relacją - bliską bo zaledwie odległością do obiektywu. Relacją, w której pozostawiam nienaruszone miejsce wewnętrznej tajemnicy portretowanego, ale w której wolno mi było pobyć. Raz byłam więc biernym podglądaczem z aparatem, raz ingerującą w rzeczywistość by odkryć trochę czyjś charakter. Dlatego bardzo dziękuję wszystkim za okazane zaufanie, cierpliwość i pobłażliwość, niekiedy za parę sesji, bo wciąż nie zdołałam uchwycić aparatem tego co chciałam. To bardzo ciekawe odkrywać czasem na nowo ludzi których się znało lub poznawać dotychczas nieznanych. A każda historia człowieka jest pełna znaczenia. Tacy jesteśmy - plemię Opolanie.

KK

Wernisaz wystawy

fot. PK - otwarcie przez gospodarza  Galerii p. Iwonę Zawadę fot. PK fot. PK - autorka zdjęcia na wystawie fot. PK Zobacz wiłcej...